Pokażcie swoim synom, że są bohaterami

Láďa Mašát, mój trener karate, dał mi kiedyś wycinek z czasopisma. W tamtym czasie mocno rozmawialiśmy o wadze męskich wzorców w wychowaniu młodych karateków. Zauważyliśmy bowiem, że dzieci na karate wodzą w przytłaczającej większości mamy, czekających ojców praktycznie nie spotykaliśmy. Tym ojcom, którzy z dziećmi chodzili, wstecznie bardzo dziękuję.

i Tým autorů Calmory
Wychowanie dzieci i rodzina
3 min. czytania 24.02.2025

Mały dziesięcioletni bohater

Láďa dał mi wtedy właściwie takie przesłanie o męskości. Te słowa przypominam sobie do dziś i często się nad nimi wzruszam. Tekstu dosłownie nie pamiętam, ale znaczenie spróbuję wam opowiedzieć.


Rodzina małego bohatera, którego nazwiemy Tomáš i któremu było wtedy około 10 lat, składała się oprócz Tomáša z jego mamy i dwóch młodszych siostrzyczek. Tata z nimi nie mieszkał, za to mieli w domu dziadka Tomáša, tatusia mamy. Dziadek się starał, dlatego nie pełnił tylko roli dziadka, ale i ojca. Surowość równoważył sprawiedliwością, co powiedział, to obowiązywało. Dziadek był wzorem Tomáša, nawet jeśli czasem się go bał. Głównie wtedy, kiedy wiedział, że zrobił chłopięcą psotę i dziadek go odpowiednio ukarze.


Dziadkowym miejscem uprzywilejowanym był skórzany fotel pośrodku salonu, który dawał widok na cały dom.


Kiedyś Tomáš i jego siostry bawili się przy rzece za domem. Jedna z sióstr nagle wpadła do wody i natychmiast porwał ją prąd. Ze względu na niski wiek nie umiała pływać. Tomáš jednak nie zawahał się i skoczył za nią. Złapał ją i dopłynął z nią na brzeg.


Następnego dnia przy niedzielnym obiedzie dziadek powiedział Tomášowi: „Dziś zachowałeś się jak prawdziwy mężczyzna, uratowałeś swoją siostrę, i dlatego na dziś pozwolę ci siedzieć na moim fotelu.” Zapanowało zdziwienie i mamusia była wzruszona, ale Tomáš trochę zawahał się. Dziadek to zauważył i zachęcił Tomáša: „No idź, zasłużyłeś. Jesteś mężczyzną naszej rodziny.” Tomáš zebrał się i usiadł na fotelu. Tego dnia panem domu był on. Bohater.


I drobiazg zasługuje na pochwałę

Ta historia powinna być nauką dla nas wszystkich. Nigdy nie bierzcie czynów swoich ani cudzych jako automatycznych. Nie zawsze chodzi o ratowanie życia. Jednak nie przeoczajmy też drobiazgów jak przeprowadzenie starszej osoby przez jezdnię, zakupy dla sąsiada albo pomoc słabszemu. To wszystko się liczy i jest warte tego, żeby ktoś to docenił.


Wasz syn powinien zawsze wiedzieć, że za wszystkie dobre uczynki, które zrobi, jesteście z niego należycie dumni. Cóż więcej może dać chłopakowi pewność siebie niż uznanie i pochwała własnego taty? A jeśli chcecie być dobrym wzorem, nie zapominajcie o drobiazgach i wy.


Na przykład nasz Luky w zeszłym tygodniu razem z kolegami ze szkoły brał udział w przygotowaniu turnieju rugby na wózkach. Zdziwilibyście się, jaki to ostry sport nawet przy niepełnosprawnych sportowcach. Chłopaki zgłosili się jako wolontariusze i pomagali w wolnym czasie w święto państwowe. Oddali swój czas na pomoc drugim. I ja jestem z nich dumny.


Ale teraz właściwie nie przypominam sobie, czy za to Luky’ego wystarczająco doceniłem. Dziś przy kolacji raczej mu to powiem znowu. Na pewno będzie rad.

Klid se dá naučit.

Začněte s Calmory ještě dnes.

Dostupné nyní pro iOS a Android

Naskenujte QR
a stáhněte si aplikaci

QR Code