Jak powiedzieć szefowi, że w czasie pracy potrzebujecie zamknąć oczy: Podręcznik asertywnej rozmowy
Kolega wstaje od biurka i rzuca: „Idę na papierosa.” Nikt się nad tym nie zatrzymuje. Za kilka minut jest z powrotem i kontynuuje pracę. Wy nie palicie. Też czujecie, że potrzebujecie na chwilę wyłączyć. Tylko dwie minuty spokoju. Tylko co powiecie? „Idę zamknąć oczy?” Właśnie w tej chwili wielu ludzi woli zostać przy monitorze, nawet jeśli dawno wiedzą, że ich głowa potrzebuje przerwy.
Palacze mają swój rytuał. Co mają niepalący?
W wielu firmach jest zupełnie zwyczajne, że palacze kilka razy dziennie wyskakują na zewnątrz. To ich chwila na odetchnięcie, krótka rozmowa z kolegami albo po prostu kilka minut poza biurkiem. Niepalący często zostają na swoim miejscu. Czasem pójdą po wodę albo kawę, większość z nich nie ma jednak żadnego podobnego rytuału. Tymczasem ich głowa odpoczynku potrzebuje zupełnie tak samo. Tylko nie mają społecznie utrwalonego powodu, by na chwilę odejść.
Wynikiem jest to, że zamiast krótkiej przerwy mentalnej dalej siedzą przy monitorze, czytają ten sam e-mail kilka razy z rzędu albo bezmyślnie przewijają telefon. Na zewnątrz pracują. W rzeczywistości ich uwaga dawno już nie jest tam, gdzie powinna być.
Najtrudniejsze nie jest zamknąć oczy. Najtrudniejsze jest otworzyć temat.
Wielu pracowników taką rozmowę odtwarza tylko w swojej głowie. Myślą, czy nie będzie wyglądać, że chcą uniknąć pracy, albo że proszą o jakiś wyjątek. Często zapominamy jednak o jednej ważnej rzeczy. Szef nie umie czytać w myślach.
Jeśli nie powiecie, dlaczego krótkiej przerwy potrzebujecie, nie może wiedzieć, że pomoże wam lepiej się skupić, robić mniej błędów i radzić sobie z trudnym dniem pracy z większym spokojem. Wielu przełożonych dziś dobrze wie, że zmęczony pracownik nie bywa mniej pracowity. Tylko potrzebuje na chwilę zregenerować uwagę.
Jak o tym mówić naturalnie
Nie musicie wyjaśniać, czym jest mindfulness, ani przekonywać otoczenia o zaletach medytacji. Mówcie prosto, rzeczowo i z naciskiem na to, co krótka przerwa wam przyniesie.
Możecie na przykład powiedzieć:
Przyjaźnie
„Mogę o coś zapytać? Gdy koledzy wychodzą zapalić, czy byłoby okej, gdybym zamiast tego na dwie minutki gdzieś usiadł, zamknął oczy i dał głowie trochę odpocząć? Mnie to pomaga bardziej niż kawa i potem znacznie lepiej mi się pracuje.”
Rzeczowo
„Koledzy chodzą na papierosa, ja nie palę. Czy przeszkadzałoby wam, gdybym zamiast tego czasem na dwie minutki usiadł gdzieś w spokoju i dał głowie odpocząć? Potem znacznie lepiej mi się skupia.”
Nieformalnie
„Szefie, mogę o coś zapytać? Gdy inni wychodzą zapalić, czy mógłbym ja zamiast tego na dwie minutki gdzieś usiąść, zamknąć oczy i wyłączyć? Nie potrzebuję dłuższej przerwy, tylko mi to pomaga odpocząć głowie, żebym potem znów dobrze się skupił.”
Takie zdanie nie działa jak wymówka. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że zależy wam na jakości wykonanej pracy. Jednocześnie dobrze dać znać, że nie chodzi o przedłużanie przerw ani szukanie ulg. Dwie minuty spokoju mogą być skuteczniejsze niż kolejny kubek kawy albo kilka minut spędzonych na telefonie.
O dobrostanie psychicznym trzeba mówić równie naturalnie jak o ergonomicznym krześle
Jeszcze kilka lat temu w miejscach pracy rozwiązywano głównie wysokość monitora, jakość krzesła albo właściwe oświetlenie. Dziś wiemy, że równie ważną rolę odgrywa też kondycja psychiczna pracowników. Krótka przerwa mentalna nie jest oznaką lenistwa ani słabego zaangażowania. To sposób, by odnowić uwagę, obniżyć ryzyko zbędnych błędów i wrócić do pracy z jaśniejszą głową.
Może będziecie pierwszymi, kto podobny temat w swojej firmie otworzy. I może przekonacie się, że wasz szef czekał tylko na to, aż ktoś o nim zacznie mówić.
Zakończenie
Nie musimy wszyscy chodzić na papierosa, by w ciągu dnia odpocząć. Każdy człowiek powinien mieć możliwość na chwilę zwolnić, odetchnąć i dać swojej głowie krótką przerwę. Asertywna rozmowa z szefem nie jest prośbą o wyjątek. To otwarta debata o tym, jak pracować długoterminowo lepiej, zdrowiej i z większym skupieniem.
Calmory poleca
Zanim otworzycie ten temat ze swoim przełożonym, uściśnijcie sobie, co krótka przerwa mentalna wam przynosi. Mówcie konkretnie i rzeczowo o lepszym skupieniu, mniejszej liczbie błędów albo większym komforcie przy pracy. Krótkie zatrzymanie w ciągu dnia nie jest przejawem słabości. To prosty sposób, by dbać o swój umysł równie naturalnie, jak dbamy o swoje ciało.