Przetrwać w open space: Jak zrestartować zmęczony mózg bezpośrednio przy biurku

Ktoś właśnie telefonuje. Kilka biurek dalej śmieją się koledzy. Drukarka nie przestaje pracować, na monitorze miga nowy e-mail, a telefon wibruje już po raz trzeci w ciągu kilku minut. Open space potrafi być świetnym miejscem do współpracy, ale także środowiskiem, w którym nasza uwaga w ciągu dnia prawie nie odpoczywa. Tymczasem czasem wystarczą dwie minuty ciszy, nawet bez opuszczania biurka.

i Tým autorů Calmory

Biuro nigdy całkowicie nie ucichnie

Ewa założy słuchawki i stara się dokończyć ważną prezentację. Ledwo zanurzy się w pracę, ktoś zapyta kolegę o plany na weekend. Zadzwoni telefon. Przyjdzie powiadomienie o spotkaniu. Za plecami przejdzie kilka osób, a drukarka zacznie wydawać kolejne dokumenty.

Nie chodzi o nic wyjątkowego. Tak wygląda zwykły dzień w wielu biurach. Największy problem nie jest przy tym samym hałasem. To ilość drobnych rozproszeń, które nieustannie zmuszają nas do przełączania uwagi. Wieczorem człowiek wychodzi wtedy do domu z poczuciem, że cały dzień coś robił, a jednocześnie nie zdążył z tym, co najważniejsze.

Największy złodziej energii nazywa się rozproszenie

Gdy ktoś nas przerwie pośrodku skupienia, nie wracamy z powrotem tam, gdzie skończyliśmy. Mózg najpierw na nowo szuka wątku myśli, przypomina sobie powiązania i dopiero potem kontynuuje. Jeden taki moment trwa tylko kilka sekund. W ciągu całego dnia może się jednak powtórzyć dziesiątki i setki razy. Nic dziwnego, że popołudniu bywamy zmęczeni, mimo że cały dzień siedzieliśmy na krześle. Wielu ludzi myśli więc, że potrzebują kolejnej kawy. W rzeczywistości ich głowa często potrzebuje czegoś zupełnie innego. Krótkiego zatrzymania bez kolejnych bodźców.

i Tým autorů Calmory

Dwie minuty spokoju pośrodku biura

Nie musicie szukać pustego pomieszczenia ani wychodzić z budynku. Zamknijcie na chwilę dokument, wyciszcie powiadomienia w telefonie i oprzyjcie obie stopy o ziemię. Powoli trzy razy odetchnijcie. Puśćcie ramiona, które może już od kilku godzin są niemal niezauważalnie uniesione. Na chwilę pozwólcie oczom spocząć w jednym miejscu albo krótko je zamknijcie, jeśli otoczenie na to pozwoli. Potem napijcie się wody. Nawet podczas pracy w klimatyzowanym biurze ludzie często zapominają pić, mimo że właśnie odpowiednie nawodnienie wspiera skupienie i wydolność umysłową.

W dwie minuty biuro się nie zmieni. Zmieni się jednak sposób, w jaki będziecie je odbierać.

Spokój to nie miejsce. To umiejętność.

Wielu ludzi czeka, aż wokół nich będzie cisza. Tylko że taka chwila w otwartym biurze może nigdy nie przyjść. Nauczyć się znaleźć spokój także pośrodku zgiełku to umiejętność, która przydaje się nie tylko w pracy. Pomoże podczas podróży, przy czekaniu na ważne spotkanie i w zwykłych dniach, gdy wszystko dzieje się naraz.

Open space prawdopodobnie nie zniknie. Możemy jednak zmienić sposób, w jaki na niego reagujemy. Właśnie w tym tkwi siła krótkiej medytacji. Nie potrzebuje doskonałych warunków. Wystarczy kilka minut, podczas których przestaniemy walczyć z otaczającym światem i na chwilę zwrócimy uwagę sami ku sobie.

i Tým autorů Calmory

Zakończenie

Głośne biuro nie musi być przeszkodą dla krótkiego zatrzymania. Czasem właśnie tam powstaje największa potrzeba, by na chwilę zwolnić. Dwie minuty świadomego oddychania, szklanka wody i krótki odpoczynek dla oczu mogą być tym, co zdecyduje, czy popołudniu będziecie tylko przetrwać, czy pracować z większym spokojem i skupieniem.

Calmory poleca

Ilekroć w ciągu dnia poczujecie, że wasza uwaga zaczyna się rozpadać, nie szukajcie najpierw kolejnej kawy. Zamknijcie na dwie minuty dokument roboczy, wypijcie kilka łyków wody, trzy razy powoli odetchnijcie i na chwilę rozluźnijcie ramiona i szczękę. Krótka przerwa może być najszybszym restartem, jaki dacie sobie w ciągu dnia pracy.

Klid se dá naučit.

Začněte s Calmory ještě dnes.

Dostupné nyní pro iOS a Android

Naskenujte QR
a stáhněte si aplikaci

QR Code